Leadership is more art than science

Firmę bez prawdziwego lidera można porównać do orkiestry bez dyrygenta. Każdy z muzyków, wie, co i jak zagrać, ale jakość całego wykonania zależy od tego, jak pokieruje nimi dyrygent. Rolą liderów jest kreślenie wizji, inspirowanie i motywowanie pracowników oraz nadawanie sensu ich codziennej pracy. Od lidera należy oczekiwać, że wyznaczy organizacji cele i kierunki działania, ale sposób dotarcia do celu pozostawi swoim menedżerom, tak jak od dyrygenta nie oczekuje się, aby grał na jakimkolwiek instrumencie. Firmy, na czele których stoją przywódcy, a nie jedynie sprawni menedżerowie, osiągają w trudnych czasach prawdziwą przewagę konkurencyjną, opartą na kapitale ludzkim, która jest niemożliwa do powielenia przez konkurencję. Zespoły, którymi kierują, osiągają ponadprzeciętne wyniki,  ponieważ ich pracy towarzyszy pozytywny klimat - ludzie znają i rozumieją cele organizacji, działają według przejrzystych reguł, ufają swoim przełożonym i szanują się nawzajem, czują się zmotywowani, a także, co jest nie bez znaczenia, lubią przychodzić do pracy. Pomiędzy „morale” pracowników, w szczególności poczuciem sensu wykonywanych zadań, a efektywnością pracy, istnieje silna korelacja. Anne Kreamer w swojej książce It’s Always Personal cytuje badania Wharton School of Business, z których wynika, że pozytywna atmosfera i pozytywne nastawienie do pracy przekładają się na "większą elastyczność w podejmowaniu decyzji, większą precyzję analityczną i wzmożoną kreatywność przy szukaniu rozwiązań problemów”. W konsekwencji cała firma staje się bardziej otwarta na nowe możliwości, bardziej innowacyjna i skłonna do ryzyka.